Wielu młodych ludzi obawia się rozpocząć treningi siłowe w okresie dojrzewania. Obawy te spowodowane są stereotypem, iż tego typu aktywność w młodym wieku hamuje wzrost i rozwój organizmu. Badania pokazują jednoznacznie, że jest wręcz przeciwnie – ćwiczenia siłowe (niezależnie od wieku) wykonywane w sposób poprawny technicznie i z optymalną intensywnością sprzyjają procesom anabolicznym w organizmie: wydzielaniu testosteronu i hormonu wzrostu, a także stymulują rozwój kości. Nie istnieje natomiast żadne badanie, które wykazywałoby szkodliwy wpływ treningu siłowego na rozwój młodego człowieka.

W 1992 roku przebadano dwudziestu ośmiu młodych zawodników podnoszenia ciężarów w wieku 16-19 lat. Zawodnicy wykonywali rwanie ze sztangą ze średnim i wysokim obciążeniem przy niskiej intensywności. Na podstawie badań krwi w grupie chłopców z ponad dwuletnim stażem odnotowano znaczący wzrost wydzielanego testosteronu przed i po treningu (16.2 +/- 6.2 do 21.4 +/- 7.9 nmol.l-1). U pozostałych zawodników mimo braku różnicy w wieku, takich procesów nie zaobserwowano. Niezależnie od grupy, nie stwierdzono znaczących wahań pozostałych hormonów [Acute hormonal responses in elite junior weightlifters, 1992].

Analiza dwudziestu dwóch badań obejmujących trening siłowy u osób przed i we wczesnym etapie dojrzewania płciowego wykazała wyraźny przyrost siły mięśniowej w czasie dzieciństwa i wczesnego dojrzewania. Trening ten nie miał żadnego wpływu na hamowanie wzrostu uczestników badań, wśród których były również osoby w wieku 9-14 lat. Wskaźnik urazowości treningu siłowego był minimalny – zanotowano jedynie trzy przypadki kontuzji [Weight training in youth-growth, maturation, and safety: an evidence-based review, 2006].

Skąd wziął się zatem mit mówiący, że trening siłowy hamuje wzrost nastolatka? Wydaje się, iż wyniknął on z obaw rodziców, że ich pociecha chodząc do siłowni zrobi sobie krzywdę lub wpadnie w złe towarzystwo. Trudno im się dziwić, patrząc na to, co dzieje się czasem w salach fitness clubów. Nie lubię jednak skupiać się na negatywach, zwłaszcza że widzę wzrost świadomości młodych adeptów treningu siłowego na przestrzeni lat. Coraz więcej z nich sięga po radę doświadczonego trenera i zaczyna robić w sposób poprawny technicznie przysiady, martwe ciągi oraz inne ćwiczenia na tzw. „wolnym ciężarze”, które najbardziej sprzyjają wyżej opisanym korzyściom treningu. Zamiast pytania: „jaka odżywka na masę?”, słyszę pytanie, „co jeść po treningu, żeby dobrze się zregenerować?”. Cieszy mnie to niezmiernie i u takich osób na pewno proces dojrzewania będzie zachodził bez zakłóceń. Co więcej, wykorzystają one najlepiej swój naturalny potencjał do wzrostu, gdyż właśnie w tym okresie przebiega największy wzrost ilości włókien mięśniowych w organizmie.

Wnioski z powyższej części artykułu pozwalają nam stwierdzić, że skoro odpowiedni trening siłowy w młodym wieku sprzyja rozwojowi organizmu i w żaden sposób go nie hamuje, to u osób starszych będzie spowalniał proces starzenia. Teza ta znajduje poparcie w badaniach naukowych, które wykazują, że regularny trening siłowy u seniorów zapobiega w znacznym stopniu atrofii mięśniowej (procesowi zaniku mięśni), a także korzystnie wpływa na ich sprawność, układ nerwowy, redukcję tkanki tłuszczowej i zmniejsza wrażliwość na ból.

Osoby w podeszłym wieku często skarżą się na samotność i brak kontaktu z otoczeniem, ćwiczenia fizyczne są zatem świetnym sposobem na poprawę stanu psychofizycznego. W fitness clubach organizowane są specjalne zajęcia dedykowane tym osobom (senior fitness, zdrowy kręgosłup), a seniorzy wśród trenerów personalnych noszą miano „najwierniejszych podopiecznych”.

Trening siłowy niesie korzyści niezależnie od wieku. Okres dojrzewania, a nawet późne dzieciństwo, jest najlepszym momentem, by rozpocząć z nim przygodę. Warto kontynuować ją przez całe życie i do starości cieszyć się świetnym samopoczuciem, zdrowiem i kondycją. Warto natomiast w obu przypadkach skorzystać z pomocy osób bardziej doświadczonych – trenerów personalnych, dietetyków, czy fizjoterapeutów. Nieodpowiednia technika ćwiczeń, zbyt duże przeciążenie układu kostnego i nerwowego, a także nieodpowiednie nawyki żywieniowe u osób ćwiczących mogą skutkować efektem odwrotnym do zamierzonego.