To też, ale nie tylko. O tym czym tak naprawdę jest slow food – poniżej 🙂

Slow food to FILOZOFIA ŻYCIA. Wszystko zapoczątkował włoski krytyk kulinarny w 1986 roku. Otworzenie jednej z popularnych restauracji typu fast food w pobliżu zabytkowych Schodów Hiszpańskich w Rzymie zaowocowało sprzeciwem krytyka i w efekcie stworzeniem organizacji non- profit „Slow food”. Jej działania przeciwstawiające się fast food`om szybko znalazły swoich zwolenników nie tylko we Włoszech, ale i krajach całego świata. Podstawowym hasłem organizacji jest: „ochrona prawa do smaku”. Zrzeszeni w organizacji wspólnie walczą z przemysłową produkcją żywności, wspierając regionalnych producentów, wytwarzających tradycyjną, organiczną żywność.

Jak wspomniałam na wstępnie Slow food to nie tylko organizacja, ale przede wszystkim sposób życia. Sposób życia, który jest antagonistą filozofii „Fast”. Wszystko, choć wydawać by się mogło, że sprowadza się tylko do jedzenia, tak naprawdę tyczy się każdej dziedziny naszego życia. My, ludzie XXI wieku, żyjemy non stop w pośpiechu. Gonią nas terminy w pracy, na uczelni, biegniemy za pieniądzem, za lepszym standardem życia, non stop w biegu, w rozjazdach. Właściwie to nie jemy, a sycimy głód, właściwie to nie żyjemy, tylko odhaczamy kolejne zadania w ciągu dnia. I tak dzień za dniem, dzień za dniem, dzień za dniem… i ani się nie obrócimy a znowu kolejny rok mija. Slow food to właśnie walka z obecnym w XXI wieku zapomnieniem „po co tak właściwie żyjemy?”.

Slow food skupia się na spowolnieniu życia, na połączeniu z naturą, na odczuwaniu chwili. Nie chodzi tutaj o to, że od razu mamy się wyprowadzić z miasta, zamieszkać w małej lepiance w lesie i żywić się korzonkami. Nie, nie, nie. Chodzi raczej o wsłuchanie się w swój organizm, zrozumienie go i życie w harmonii z samym sobą. Chodzi nie o skupianie się na materialnych aspektach życia, a na uczuciach.

Chodzi o odczuwanie własnych potrzeb i ich realizację. Chodzi nie o zapychanie się śmieciowym jedzeniem, a świadome odżywianie. Chodzi nie tyle o ciągły postęp technologiczny i pogoń za nowościami, a zachowanie tradycji i regionalności produktów. Slow food to po prostu balans, harmonia, pozytywny hedonizm życia.

Moim zdaniem zrzeszająca coraz więcej ludzi filozofia slow food to wspaniała idea. W dobie obecnych czasów, kiedy ludzie mają coraz więcej a tak naprawdę coraz mniej, kiedy problem depresji i otyłości staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń populacji i kiedy często zapominamy o jakichkolwiek moralach czy zasadach – SLOW FOOD jest po prostu drogą szczęśliwego życia. Nie chcę brzmieć idealizująco, ale tak właśnie jest.

Pomyślcie przez chwilę… Nagle nic nie musicie… Czujecie chwilę… Nigdzie się nie śpieszy… Macie czas pójść do kina ze znajomymi… Cieszycie się każdym kęsem przepysznego posiłku… Żyjecie. SLOW FOOD to cudowna ideologia. Wiadomo, nie da się zmienić tryby życia z dnia na dzień, ale może warto zacząć wprowadzać JUŻ małe zmiany? Zwolnić? Poświęcić czas bliskim? Zwrócić uwagę co ląduje w naszych żołądkach? Właśnie teraz. Żeby szybko pędzące życie nas nie zaskoczyło zbyt szybko.

fot: by Jiří Zralý. Homemade cake.