Każdy z nas chce dobrze wyglądać. Moda modą, wiadomo, każdy lubi co innego, nie ma tutaj o czym dyskutować. Jedni wyszukują ubrania żeby się lansować, inni stawiają na wygodę i funkcjonalność.

Jeszcze inni kompletnie nie przywiązują uwagi do tego, jak wygląda ich treningowy outfit. Na rynku dostępnych jest wiele firm oferujących wszystko, czego tylko dusza zapragnie. I to dosłownie WSZYSTKO.

Kolory, wzory, desenie, koronki, falbanki, siateczki. Długie, krótkie, luźne, dopasowane, kompresyjne – wszystkie możliwe opcje. Materiały oddychające, elastyczne mniej lub bardziej, odprowadzające pot, utrzymujące ciepło, full opcja. Przeznaczenia treningowego, biegowego, outdoorowego, do sportów walki, jogi, tańca, na fitness, Zumbę, do CrossFitu.

Skala cenowa? Od rozsądnych i przystępnych cen po te szybujące w kosmos.

Co wybrać? Każdy sam wie najlepiej co lubi. Najważniejsza zasada: strój nie powinien krępować ruchów, ma być wygodny, nie może przeszkadzać w treningu i tyle.

Wydaje mi się, że warto postawić na funkcjonalną odzież. To znaczy taką, która spełni Twoje oczekiwania treningowe. Jak dla mnie, wygoda, komfort i funkcjonalność to MUS. Ale… jeśli ciuch, który wybiorę kierując się takimi względami, ma jeszcze fajną stylówkę, to jest dla mnie szczyt szczęścia. Nie ma lepszego połączenia jak takie, w którym czujesz się świetnie i wyglądasz jeszcze lepiej. 🙂