Sport to zdrowie powiadają. To dlaczego kolega narzeka, że odkąd zaczął chodzić na siłownie zaczęły boleć go plecy? A ja sama czułam ból w kolanie, gdy zaczęłam ćwiczyć fitness. No właśnie! To jak jest faktycznie z tym zdrowym sportem i skąd te nieprzyjemne odczucia?

Ze sportem nie ma żartów – siłownia to też miejsce do praktykowania sportu 😉 Faktycznie trening siłowy jest jedną z najczęściej wybieranych form aktywności fizycznej – we współczesnych czasach siłownia znajduje się prawie na każdym osiedlu, jest zatem powszechnie dostępna, modna i bardzo towarzyska. Oczywiście jest też bardzo łatwa! No bo jak – wystarczy kupić strój sportowy, odpowiednie buty do ćwiczeń, wejść na salę, podejść do maszyny, włączyć – czasami nawet nie trzeba fatygować tego Pana, co ma napisane instruktor ćwiczeń siłowych, by zacząć uprawiać sport! Maszyna wystartowała – wiem jak działa, widziałam na filmach – z tej maszyny przejdę na następną, później następna, później na te wiosła i godzinka minie. Zadowolony z siebie idę pod domu i … na następny dzień nie mogę ruszyć ręka czy nogą… i ten ogromny ból w plecach… No tak, a mówią, że sport to zdrowie!?! Chwila, moment zatrzymaj się po tych trzech kropkach… Jest sposób na to, by tego uniknąć!

Nawet na siłowni , źle przygotowany do treningu łatwo możesz sam przekonać się o powyższych doznaniach. Nie oszukasz własnego ciała, nie przeskoczysz jego pewnych niedoskonałości i braków. Chcąc osiągnąć zamierzone cele , musisz podejść do tematu ćwiczeń poważnie. Czym zatem są te nieprzyjemne odczucia? Jest to alarm, którym nasz organizm woła o ratunek, pomoc. Z czymś sobie nie poradził, czegoś było za dużo, bądź coś było źle wykonane. Od takich sygnałów już niedaleka droga do kontuzji. Urazy powstają zazwyczaj z powodu popełnianych błędów treningowych. Są one popełniane nie tylko przez sportowców amatorów, ale także przez osoby będące często na siłowni. Brak lub niepoprawnie wykonana rozgrzewka bądź też zbyt słabe przygotowanie się do intensywniejszego treningu są przyczyną zwiększenia podatności naszego ciała na takie urazy i uszkodzenia jak naderwanie bądź naciągnięcie mięśni. Przychodząc na siłownie warto skorzystać z pomocy trenera, który wytłumaczy pozycję do ćwiczeń i ich technikę oraz pomoże w doborze odpowiedniego sprzętu i obciążenia zgodnie z indywidualnymi celami i możliwościami każdego klienta. Po treningu duże znaczenie ma przeprowadzenie stretchingu, który umożliwi zachowanie pełnego zakresu ruchu w stawach oraz odpowiednia dieta i czas regeneracji.

Najczęstszymi problemami, z jakimi zgłaszają się do mnie pacjenci są kontuzje spowodowane przeciążeniami po pierwszych bądź początkowych wizytach na siłowni. Po ćwiczeniach pojawia się ograniczenie ruchu w stawie bądź też bolesne, niekontrolowane kurcze mięśni. Przyczyna ich do końca nie jest poznana. Wystarczy odpowiednio mięśnie rozciągnąć, rozgrzać, uzupełnić właściwy poziom elektrolitów, odpocząć i problem powinien zniknąć.

Ból pleców – ilu z Was odczuwało go po wizycie na siłowni? Oj na pewno wielu… Czym jest spowodowany? Zazwyczaj przeciążeniem mięśni kręgosłupa w wyniku nieprawidłowego wykonywania jakiegoś ćwiczenia. No tak, ale przecież robiłem to co ten koleś na tej maszynie przede mną – mówił że od lat tak ćwiczy i wszystko jest ok. To prawda – u niego może być ok, bo ma już na tyle mocne mięśnie, że może sobie pozwolić na to ćwiczenie. A Twoje ciało do końca może być jeszcze nieprzygotowane do tego typu ćwiczeń. Za duża dźwignia, niekontrolowany ruch i… stąd ten ból. Trzeba go szybko wyeliminować, często wystarczy konsultacja z trenerem, by pomógł dobrać obciążenie i poprawił technikę. Lepiej zrobić to od razu i nie dopuścić do poważniejszych późniejszych konsekwencji takich jaką jest często spotykana u pacjentów dyskopatia.

Drugi często spotykany przypadek. Czujesz, że podczas ćwiczenia pojawia się ból. Jest to jakieś takie nieprzyjemne odczucie, trochę przeszkadza w ćwiczeniu, trochę drażni, bo ogranicza ruch, ćwiczenia, w dodatku zastanawiające jest to ocieplenie. Lekceważysz – nie jesteś mięczak, bo przecież sport wymaga poświęceń. Z czasem zaczynasz się niepokoić… czujesz dyskomfort. Jesteś w pracy, w domu, a ten ból cały czas jest choć nic takiego ciężkiego nie robisz . Do tego dochodzi obrzęk, , jakieś takie nieprzyjemne odczucie przeskakiwania ścięgna podczas ruchu, często zaczerwienienie okolicy. Zapewne to stan zapalny! Może on dotyczyć każdej części ciała­ najczęściej dotyczy łokci, barków, kolan, ścięgna Achillesa.

Poważniejszym problemem jest naderwanie bądź zerwanie włókien mięśniowych. Ćwiczysz ile możesz, dajesz z siebie wszystko. I nagle ból – czy to w trakcie ćwiczenia czy też stretchingu. Dochodzi do niego w momencie, gdy mięsień był zbyt mocno rozciągnięty, bądź też zbyt mocno napięty. Towarzyszy temu spadek siły mięśniowej oraz ograniczenie ruchomości. Problem dotyczący często mięśni karku, pleców, tylnych mięśni uda. Konieczne przerwanie treningów na jakiś okres czasu oraz pomoc fizjoterapeutyczna w przyspieszeniu likwidacji urazu.

Przypadek kolejny. Podchodzisz do maszyny, ćwiczysz, bieżnia to jest to co pozwala Ci oderwać się od otaczającej rzeczywistości! Zapominasz o wszystkim! Muzyka na uszach i czujesz, że świat jest Twój! I nagle trach! Zwichniecie bądź skręcenie stawu – częsty uraz na siłowni. Skręcenie zazwyczaj dotyczy stawu skokowego, kolanowego. Ból, obrzęk, trudności w poruszaniu uszkodzoną częścią ciała, dziwna niestabilność – są to objawy, że stało się coś niedobrego. W tym przypadku nie poradzisz sobie sam­ konieczna konsultacja ze specjalistą.

Zazwyczaj jest to kontuzja dość prosta do wyleczenia, ale wymaga odpoczynku i okresu przerwy na rekonwalescencje. Zwichnięcie – rzepki , paliczków, nadgarstka, barków –ma miejsce w stawach, w których doszło do nieprawidłowego ruchu. Trudno je lekceważyć – ogromny ból uniemożliwiający normalne funkcjonowanie, zmieniony wygląd kończyny. Często występuje wraz ze złamaniem czy pęknięciem kości. Bez pomocy lekarza sam sobie nie poradzisz.

To tylko część kontuzji , jakich możesz doznać na siłowni. Ze względu na rozmiar i charakter kontuzje można podzielić na lekkie i ciężkie. Lekkie to te, które można wyleczyć samemu ograniczając aktywność fizyczną oraz stosując proste sposoby regeneracyjne dla organizmu tj. odpoczynek, sauna, masaż, gorące kąpiele. Nie wymagają one konsultacji z lekarzem, jeżeli dolegliwości miną po kilku dniach. Zaliczyć do nich można stłuczenia, wzmożone napięcie mięśniowe, zmniejszony zakres ruchu, lekkie stany zapalne. Gorsze i znacznie poważniejsze są urazy ciężkie – mogą one wykluczyć poszkodowanego ze sportu na jakiś czasu. Zaliczamy do nich uszkodzenia układu kostno­ mięśniowego tj. naderwania mięśnia, zerwanie ścięgien /więzadeł, skręcenia, złamania czy też duże stany zapalne. Wymagają one zaprzestanie wykonywania wysiłku fizycznego na jakiś czas i wizyty u lekarza, a później fizjoterapeuty w celu podjęcia odpowiedniego leczenia.

Przy temacie kontuzji warto też bym wspomniała o przetrenowaniu. Zbyt częsty, mocno obciążający trening bez odpowiednich przerw i czasu na regenerację prowadzi do ogólnego osłabienia całego organizmu. Dlaczego o tym pisze? Bo właśnie w takich momentów należy zwolnić tempo treningu, czasami nawet odpuścić ćwiczenia, by dać swojemu ciału czas na odpoczynek. Przemęczenie i często z tym związane nieodpowiednie przykładanie się do techniki przyczynia się do powstawania urazów i kontuzji. Słuchaj swojego ciała, naucz się z nim współpracować. Jeżeli czujesz ból ,zaprzestań treningu, jeżeli miałeś dłuższą przerwę, zacznij ćwiczenia od mniejszego obciążenia.

Granica między przeciążeniem a poważną kontuzją jest bardzo cienka. Dlatego nie lekceważ pierwszych sygnałów bólowych jakie pojawią się w Twoim ciele. Obserwuj swoje ciało, korzystaj z pomocy specjalisty i ćwicz z głową a wtedy gwarantuję Ci, że w Twoim odczuciu zawsze będzie dominowało przekonanie, że sport to zdrowie!

Mgr Fizjoterapii Monika Michałek