W dzisiejszych czasach podążając za kanonami mody każdy chce być fit. W pogoni za piękną sylwetką łatwo jest jednak przekroczyć granice między „zdrowym podejściem do żywienia” a „podejściem do zdrowego żywienia”. Jeżeli dieta jest Ci bliska, a nie chcesz być wyalienowany ze środowiska z powodu ortoreksji*, zapraszam do przeczytania tego artykułu.

Idzie lato, więc coraz więcej osób interesuje się swoją sylwetką. Zacznijmy od tych, którzy przez większość roku nie zwracają uwagi na ilość i jakość pożywienia. Kilka miesięcy przed wakacjami robią wszystko, żeby oczy płci przeciwnej na słonecznej plaży były skierowane wyłącznie na nich. Szukają oni w otchłaniach internetu „diety cud”, która z powodu swojej ekstremalności po kilku dniach kończy się obżarstwem powodującym powrót do początkowej wagi. Stosowanie diet bardzo ubogoenergetycznych jak słynna dieta kapuściana czy dieta kopenhaska może prowadzić do niedoborów pokarmowych, zaburzeń układu hormonalnego czy obniżenia tempa przemiany materii, które w przyszłości będą nas predysponowały do problemów z nadwagą. Tacy ludzie często utożsamiają fakt „bycia na diecie” ze zdrowym odżywianiem.

Z drugiej strony mamy adeptów pudełkowego jedzenia. Są to ludzie, których nieodłącznym elementem ekwipunku jest pudełko, a w nim ryż z kurczakiem. Odmawiają oni znajomym wyjścia do kina czy na kawę, aby nie złamać rygorystycznej diety. Zastanówmy się – czy jeżeli raz na jakiś czas zjemy kawałek ciasta upieczonego przez babcię lub porcję sushi zwieńczoną lampką wina, którą przygotowała dla nas ukochana – będzie miało to negatywny wpływ na nasze zdrowie czy walkę o wymarzoną sylwetkę?

Powinniśmy znaleźć złoty środek, ponieważ najlepsza dieta to ta, którą jesteśmy w stanie utrzymać. Jeżeli na co dzień zwracamy uwagę na jakość i ilość spożywanych produktów, przytoczony wyżej kawałek ciasta na wizycie u babci nie doprowadzi nas do cukrzycy czy nadciśnienia. Nie powinniśmy jednak ulegać niezdrowym pokusom zbyt często.

  1. Wybierajmy produkty nieprzetworzone, np.: kasza gryczana, chleb pełnoziarnisty, owoce, jaja.
  2. Dbajmy o różnorodność produktów, która uchroni nas przed niedoborami.
  3. Komponujmy posiłki zarówno odżywcze, jak i atrakcyjne smakowo, ponieważ jedzenie powinno sprawiać nam frajdę.
  4. Pamiętajmy również o wodzie, którą najlepiej wybierać średnio lub wysokozmineralizowaną, wypijajmy jej około 1,5-2 litrów dziennie, jeżeli nie mamy aktywnego trybu życia.

Dieta to sposób żywienia na całe życie – pamiętajmy o różnorodności i wybierajmy produkty jak najmniej przetworzone, zamiast płatków śniadaniowych wybierzmy owsiane, a zamiast sklepowej szynki – kawałek mięsa. W internecie możemy znaleźć mnóstwo przepisów z wykorzystaniem zdrowych produktów – od śniadań, przez obiady po desery, jak ciasto marchewkowe czy „kinder kanapka” na bazie fasoli. Smakiem nie odchodzą one od mniej zdrowych odpowiedników, a ich gęstość odżywcza jest zdecydowanie wyższa. W ten sposób zjemy produkt, którego teoretycznie powinniśmy się wystrzegać, a nasz organizm nam jeszcze za to podziękuje.

Gdybym miał podsumować artykuł jednym zdaniem, wybrałbym wypowiedź prof. Louise Burke: „Jedz nie za dużo, głównie rośliny”.

*ortoreksja – patologiczna obsesja na punkcie spożywania zdrowej żywności.