Woda – podstawowy budulec Ziemi, składnik około 70% ludzkiego ciała, warunkujący życie organizmu. To właśnie ona stanowi jeden z podstawowych elementów piramidy żywienia. Odpowiednia zawartość H2O w organizmie umożliwia prawidłowe procesy trawienia, wchłaniania, wydalania i termoregulacji, a zapewniając odpowiednią sprężystość komórek skóry – także ochronę przed urazami mechanicznymi. Można więc wywnioskować, że woda warunkuje zdrowie organizmu.

Dobrze, ale jak zapewnić ten odpowiedni poziom nawodnienia?

Wedle międzynarodowych zaleceń dietetycznych zaleca się picie minimum 2l czystej wody dziennie (nie wliczając w to kawy, herbaty czy zup). Chcąc być bardziej szczegółowym powinniśmy przyjąć wzór na obliczenie zapotrzebowania na wodę w przeliczeniu na kilogram masy ciała, czyli podstawowe 1,5 l + 0,05 l na każdy kg masy ciała powyżej 20 kg, co dla osoby ważącej około 70kg daje mniej więcej 4l wody dziennie, więc sporo.

Nie tylko ilość, ale także jakość wypijanej wody ma znaczenie.

Przeciętny Kowalski wchodzi do sklepu i jeśli już kupuje wodę to albo smakową (bo przecież „jak można pić czystą wodę?! Okropieństwo!”) albo bierze pierwszą lepszą z brzegu, podyktowaną reklamą medialną. I tu wielki błąd. O ile jednorazowe wypicie wody niedostosowanej do zapotrzebowań własnego organizmu nam nie zaszkodzi, to jeśli schemat ten będzie się powtarzał możemy doprowadzić do niedoborów mikroelementów, bądź wywołać/nasilić choroby żołądka, nerek tudzież innych organów.

Dlatego – czytajmy etykiety! Na co zwracać uwagę? O tym już za chwilę. 

Do niedawna podział wód butelkowanych był regulowany Rozporządzeniem Polskiego Ministra Zdrowia. Wszystko zmieniło się w 2011 roku, kiedy to podyktowane przepisani Unii Europejskiej weszło w życie nowe Rozporządzenie Ministra Zdrowia. Naturalną wodę mineralną, do tej pory pojmowaną jako taką, w której zawartość składników mineralnych jest powyżej 1000 mg/l teraz określono jako „wodę podziemną wydobywaną jednym lub kilkoma otworami naturalnymi lub wierconymi, różniącą się od wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi pierwotną czystością pod względem chemicznym i mikrobiologicznym oraz charakterystycznym stabilnym składem mineralnym”, jednocześnie nie uwzględniając wymogów jej mineralizacji, a także nie zapewniając jej pozytywnego zdrowotnego działania na organizm człowieka. To stworzyło raj dla producentów wód butelkowanych, którzy mogą swobodnie, bez względu na stopień mineralizacji nazywać swoje wyroby „naturalnymi
wodami mineralnymi” jednocześnie bałamucąc nieświadomych konsumentów.

Obecnie naturalne wody mineralne są podzielone na cztery kategorie:

  • wysokozmineralizowane – mające powyżej 1500 mg/l składników mineralnych,
  • średniozmineralizowane – mające od 500 do 1500 mg/l składników mineralnych,
  • niskozmineralizowane – mające nie więcej aniżeli 500 mg/l składników mineralnych,
  • bardzo niskozmineralizowane – mające nie więcej niż 50 mg/l składników mineralnych.

Oprócz ogólnej mineralizacji wody warto również zwrócić uwagę na zawartość poszczególnych mikroelementów: wapnia, sodu, jodu, magnezu, chlorki, wodorowęglany.

Jaką więc wodę powinniśmy wybierać?

Jeśli masz objawy niedoboru określonego pierwiastka w organizmie podczas upałów, a także przy sporym wysiłku fizycznym warto wybierać wody mineralne wyskozmineralizowane (> 1500mg/l). W celu uzupełnienia codziennej diety zalecane są wody mineralne średniozmineralizowane (5001500mg/l).

Wody mineralne niskozmineralizowane (<500mg/l), bardzo niskozmineralizowane (<50mg/l) i źródlane niestety nie mają innego zastosowania, jak tylko do gotowania czy podczas innej obróbki kulinarnej produktów spożywczych. Niestety ze względu na swoją niską cenę to właśnie te wody są najczęściej kupowane i wypijane przez przeciętnych konsumentów, niejednokrotnie przyczyniając się tym samym do niedoborów określonych pierwiastków w organizmie.

Wody stołowe wzbogacone określonymi mikroelementami zalecane są podczas aktywnego wypoczynku, w celu uzupełnienia utraconych mikroelementów. Natomiast wody lecznicze posiadają udowodnione kliniczne działanie lecznicze, w związku z czym powinny być stosowane po konsultacji z lekarzem bądź dietetykiem.

Sięgając na sklepowej półce po wodę zwróć także uwagę na zawartość w niej określonych pierwiastków. Masz problemy z nadciśnieniem tętniczym? Woda niskosodowa, wzbogacona w wapń zda egzamin. Skurcze? „Skacząca powieka”? Wybór powinien paść na wodę wzbogaconą magnezem. Mieszkasz w górach? Masz problemy z tarczycą? Woda wzbogacona jodem powinna znaleźć się w twoim zakupowym koszyku. Refluks? Zwróć uwagę na wodorowęglany i wybierz tą o wysokiej zawartości. A może dokucza Ci bezsenność? Nerwowość? Brom powinien pomóc.

Na koniec odwieczne pytanie – gazowana czy nie?

Większość osób przekreśla wodę gazowaną uznając za niezdrową. Błąd. Owszem, należy jej unikać przy nadkwasocie, chorobach układu pokarmowego czy gardła, ale świetnie sprawdzi się w celu szybszego gaszenia pragnienia, a także podczas kuracji odchudzających. Warto również zwrócić uwagę, iż to właśnie w wodzie wzbogaconej dwutlenkiem węgla lepiej rozpuszczają się i wchłaniają takie pierwiastki, jak wapń czy magnez. Tym samym wody gazowane zdadzą egzamin w prewencji i leczeniu osteoporozy czy problemach układu mięśniowego i nerwowego.

Jak widać wybór „zwykłej wody” do picia nie jest tak oczywisty, jak może się wydawać. Jednak naprawdę warto przyłożyć do owego wyboru szczególną uwagę – przecież od tego zależy skład aż ¾ naszego organizmu!